Ponoć Polska jest jednym z czołowych eksporterów malin na świecie. Szkoda, że większość trafia na stoły poza granicami naszego kraju.
Maliny są bogate w antyoksydanty. Zawierają dużo witaminy C, posiadają właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Pomagają w obniżeniu cholesterolu i gojeniu się ran.
die Himbeere (niem.)
raspberry (ang.)
malina (pol.)
Torcik malinowy na kokosowym biszkopcie
Składniki
Biszkopt:
30 g mąki koksowej lub wiórków kokosowych
4 żółtka
cukier brzozowy
4 białka
szczypta soli
sok z połowy cytryny
otarta skórka z 1 cytryny
Krem:
500 g ricotty
1-2 kieliszki nalewki malinowej
żelatyna lub agar
cukier brzozowy
Przybranie:
1 kobiałka malin
Przygotowanie
Biszkopt: Oddzieliłam białka od żółtek. Żółtka ukręciłam z cukrem brzozowym na kogel-mogel, a następnie dodałam mąkę kokosową. Do białek dodałam sól i ubiłam na sztywna pianę. Połączyłam z masą jajeczno-kokosową. Piekłam do zrumienienia się wierzchu w temperaturze 140 stopniach Celsjusza.
Uwaga nr 1: Trzeba szybko działać, bo mąka kokosowa szybko wchłania płyny. Po 2-3 minutach wchłonęła całą masę jajeczną. Biszkopt wyszedł dobry, ale następnym razem dodam mniej mąki - co najwyżej 2 łyżki.
Uwaga nr 2: Po zmieszaniu białek z koglem-moglem, piana zaczęła znikać w zastraszającym tempie. Nie wiem, czy to właściwości maki kokosowej tak na nią podziałały, czy to, że było bardzo gorąco.
Krem alkoholowy: Do jednej miseczki włożyłam ricottę, dodałam nalewkę, cukier brzozowy i żelatynę. Wszystko dokładnie zmiksowałam. Ułożyłam na wystygłym spodzie.
Uwaga nr 3: Następnym razem zrobię coś w rodzaju ponczu lub warstwy z dżemu malinowego, którym pokryję biszkopt przed wyłożeniem kremu. Będzie bardziej mokry.
Dekoracja: Maliny lekko opłukałam, by za bardzo nie puściły soku. Ułożyłam na kremie. Torcik trafił na całą noc do lodówki.
Źródło oryginalnego przepisu: przepis autorski